Marcin Goprtat podbił polskiego Twittera jednym wpisem

“Kończyny ta zabawę” (pisownia oryginalna) – te słowa Marcina Gortata na zawsze przejdą do historii polskiego Twittera. Środkowy Washington Wizards jednym kliknięciem zasilił konto fundacji siepomaga.pl kwotą 125 000 zł na trzy operacje małego Antosia. Dzięki hojności polskiego koszykarza chłopiec zacznie chodzić. Polski Twitter oszalał. A wraz z nim – media, które szeroko rozpisywały się o tym niecodziennym wydarzeniu.

Akcja była szybka i efektowna jak slam dunk w meczu NBA. Zaczęło się od wpisu dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego z portalu Weszlo.com, który hastagiem #DobroWraca inicjuje akcje dobroczynne na Twitterze:

Marcin Gortat przyłącza się do akcji siepomaga.pl na Twitterze

Kolejny wpis Marcina zawierał: 1) mocną deklarację 2) freudowską pomyłkę (“kończyny”) 3) zrzut ekranu z wypełnionym formularzem przelewu.

Twitter oszalał, kiedy Marcin Gortat opublikował zrzut ekranu z przelewem na kwotę 125 tys. na konto fundacji siepomaga.pl

To z pewnością najlepsza akcja w karierze polskiego koszykarza. Mierzący 213 cm  Gortat udowodnił, że ma wielkie serce nie tylko na parkiecie. Na Twitterze, oprócz kilku tysięcy lajków i „podań dalej” posypały się słowa podziwu:

Komentarze na polskim Twitterze po tym, jak Marcin Gortat pomógł fundacji siepomaga.pl

Inicjator przedsięwzięcia zwrócił się także do Millennium Banku, który „rykoszetem” zyskał najlepszą reklamę kontekstową, jaką mógł sobie wymarzyć. Nic zatem dziwnego, że bank zapowiedział swoje wsparcie – trzymamy za słowo!

Do akcji Marcina Gortata i siepomaga.pl a Twitterze dołączył także Millennium Bank

Sprawę opisały media – między innymi TVN24, Gazeta Wyborcza, NaTemat. Stanowski na cześć dobroczyńcy zmienił swoje zdjęcie profilowe na Twitterze. Opublikował także wpis z Facebookowego profilu małego Antosia:

Wpis na facebookowym profilu małego Antosia opublikowany po przelewie Marcina Gortata

A sprawa małej Oliwii, o której Stanowski pisał w pierwszym tweecie? Z przyjemnością informujemy, że również zakończyła się happy endem:

Gortat3

Polski Twitter ma opinię medium dla celebrytów i dziennikarzy. Ta historia z pewnością ją potwierdza, ale jednocześnie pokazuje, jak wielką siłę mają we współczesnym świecie media społecznościowe – mogą (pozytywnie) wpłynąć na życie każdego z nas. Mamy nadzieję, że inicjatywa Gortata da początek szerszemu trendowi, ponieważ na stronie fundacji jest jeszcze wiele dzieci, które potrzebują wsparcia. Na wszelki wypadek informujemy, że kwoty poniżej 125 tys. złotych są akceptowane;-)

„Social media nie sprzedają” – jeszcze kilka lat temu twierdzili tak niektórzy marketerzy… Owszem, sprzedają – w tym konkretnym przypadku wiarę w bezinteresowną pomoc od obcego człowieka.

 

Tekst Ci się podobał? Udostępnij naShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Komentarze

comments