Czy Trójka wprowadza cenzurę?

W evl.pl z zasady stronimy od polityki i nie wdajemy się w dyskusje światopoglądowe. Mamy jednak wiele ciekawego do powiedzenia w temacie social media i raz na jakiś czas w sieci wypływa temat, który po prostu musimy skomentować. Jednym z nich jest wpis, który ukazał się na profilu społecznościowym Trójka – Program 3 Polskiego radia. Społeczność fanów uznała jego treść za próbę wprowadzenia cenzury na fanpejdżu kultowej rozgłośni.

Trójka wyłączyła możliwość publikacji wpisów na swojej tablicy (czyli tych, które użytkownik widzi po wejściu na profil po prawej stronie), tłumacząc to posunięcie „wychodzeniem naprzeciw standardom mediów społecznościowych, szczególnie tych dotyczących mediów”.

Oczywiście taki ruch sam w sobie nie jest żadną cenzurą – fani wciąż mogą komentować wpisy rozgłośni w sposób nieskrępowany. Prawdą jest także tłumaczenie administratorów, że wiele innych mediów nie udostępnia na swoich fanpejdżach opcji publikowania gościnnych wpisów.

Niemniej jednak „cenzorskie” intencje administratorów można łatwo odczytać już z samej treści oświadczenia. Jeśli bowiem media obowiązują jakieś wyjątkowe standardy, to dlaczego kontrowersyjna decyzja nie objęła profilów Czwórki i Polskiego Radia 24? Także timing decyzji sugeruje chęć ucięcia krytyki – od jakiegoś czasu na profilu rozgłośni nie brakowało głosów od słuchaczy rozczarowanych nową linią polityczną radia.

Wniosek wydaje się oczywisty: Trójka reprezentuje “życzeniowe” podejście do obsługi social media, które niestety wciąż obecne jest w działaniach wielu polskich marek. Administratorzy najprawdopodobniej wyszli z założenia, że negatywne wpisy od krytyków po wyłączeniu opcji komentowania po prostu… znikną.

Tymczasem jak można było przewidzieć, skutek jest odwrotny od zamierzonego: pod każdym kolejnym wpisem rozgłośni pojawia się fala złośliwych komentarzy, w których przewijają się porównania do PRL-owskiej cenzury. Nie zmieniło się zatem nic oprócz miejsca publikacji krytyki – na bardziej nośne pod względem zasięgu i znacznie trudniejsze do opanowania przez administratorów profilu.

Jaka płynie z tego nauczka dla wszystkich, którzy prowadzą fanpejdże dużych marek?

Po pierwsze – raz włączona możliwość publikacji wpisów nigdy nie powinna być wyłączona, jeśli użytkownicy często i chętnie z niej korzystają. Po drugie – social media są… społecznościowe. A jedną z głównych ich zalet jest właśnie możliwość dialogu z marką. Nie wypada  zatem na wpół zamykać drzwi, które wcześniej były szeroko otwarte.

Tekst Ci się podobał? Udostępnij naShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Komentarze

comments